Mystic Words Yello Mystic Words Pink Mystic Words Tomato Mystic Words OldLace Mystic Words Azure Mystic Words Gainsboro Mystic words answers
Pierwszy maraton – Kielecki Biegacz

Pierwszy maraton

Przychodzi kiedyś taki moment w naszym życiu, że coraz poważniej zaczynamy brać pod uwagę nasz debiut w Maratonie. 42,195 km – ten królewski dystans nieśmiało zaczyna pukać do naszych drzwi, powolutku wchodzi nam do głowy, drapie, gryzie, kusi, nęci. Z czasem dystanse 10-15-20 km przestają nam już wystarczać. To jak narkotyk, z początku potrzebujemy małej dawki, później większej, na końcu chcemy tą dawkę podwoić!

Jeśli więc jesteś osobą, która przymierza się do swojego pierwszego startu na królewskim dystansie to ten artykuł jest w sam raz dla Ciebie !

UWAGA: nie jest to dobry dział dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem. Zakładam więc, że masz już pewien „staż” biegowy, odrobinkę doświadczenia, pojęcia takie jak:podbiegi, interwały, rytmy nie są Ci obce a dystans pół maratoński nie stanowi już jakiegoś dużego wyzwania. Inaczej możesz sobie zwyczajnie zrobić krzywdę, a tego byśmy nie chcieli 🙂

To ile km ma ten maraton?

To bardzo częste pytanie pada wśród osób, które z bieganiem nie mają nic wspólnego. I nie mam im tego za złe, wszak nie każdy musi się tym interesować. W moim przypadku było tak że o dystansie maratońskim pamiętałem z lekcji historii w szkole (z bieganiem nie miałem wtedy jeszcze do czynienia, były to czasy gdy byłem totalnie ANTY sport). Całkiem niedawno myślałem że to po prostu 42 km z hakiem. Myliłem się. W internecie przeczytałem kiedyś, że tak naprawdę maraton to setki kilometrów wybiegane na treningach, hektolitry potu wylane podczas wysiłku, masa godzin poświęcona na aktywności fizycznej, ostatecznie zakończone 42 kilometrami oraz ostatnimi 195 metrami, podczas wbiegania na linię mety. Zgadzam się z tym całkowicie 🙂

Dla mnie maraton może mieć 1500 km oraz parę siniaków, 2 kontuzje, 100 litrów wypitego izotonika, dla kogoś innego maraton to 500 km, parę interwałów i to wszystko. Każdy inaczej trenuje, różni ludzie mają różne taktyki i sposoby aby zmierzyć się z tym „potworem”

Dystans maratoński jest dla mnie dość specyficzny – właśnie ze względu na to, że kilka/kilkanaście miesięcy przygotowujemy się ciężko do tego jednego, jedynego (może nawet najważniejszego w sezonie) biegu, aby potem na zawodach dać z siebie wszystko. Tyle miesięcy treningu dla kilku godzin biegu i to wszystko. Koniec. Stało się. W sumie to i kocham i nienawidzę maratonów. Nienawidzę, ponieważ na każdym maratonie cierpię. Nienawidzę ponieważ drugiego dnia mam zakwasy. Kocham ponieważ po raz kolejny pokonałem siebie. Kocham ponieważ należę do wąskiej grupy osób które ukończyły ten dystans. Kocham bo to właśnie królewski dystans. To trzeba poczuć. Trzeba przebiec. Trzeba być.

To kiedy będę gotowy?

Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie nie znając Twojego profilu biegowego, czasów, dystansów, stażu biegowe etc.. na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sam. Jednak z pewnością nie będziesz gotowy jeśli bieg na 20 km sprawia Ci duży problem. Nie będziesz też gotowy trenując raz na tydzień. Nie będziesz gotowy bez regularności, systematyczności treningowej. Nie ma przeproś. Maraton jest jak wojna. MUSISZ porzucić stare nawyki, zmienić odrobinkę styl swojego życia. Imprezy co drugi dzień? Picie do nieprzytomności? Zapomnij. Nie będziesz gotowy. I nawet jeśli ukończysz maraton to wiedz, że nie odbyło się to bez konsekwencji dla Twojego organizmu. To że teraz jesteś zdrowy i nic się nie dzieje, nie oznacza że za pół roku będziesz gotowy przebiec kolejny maraton. Musisz słuchać swojego organizmu. Nauczyć się z nim współpracować. Od teraz Ty i Twój organizm to symbioza, działacie wspólnie. Jeśli on mówi „odpoczynek” wykonujesz rozkaz. Jeśli lenistwo mówi „nie chce mi się biegać” Ty mówisz „No to patrz” i wychodzisz na trening.

Nie mam kompetencji trenerskich, nie powiem Ci „pobiegaj 8 miesięcy i zapisz się na maraton”. Jedni potrzebują pół roku przygotowań, inni jednego roku, jeszcze kolejni już po 3 miesiącach są gotowi. Tak jak napisałem wyżej; słuchaj siebie, a odpowiedź przyjdzie sama 🙂 Musisz to poczuć!

Ciąg dalszy nastąpi…

Dodaj komentarz